środa, 11 listopada 2009
"Cesarskie cięcie" Dariusz Kaźmierczak
Doszłam ostatnio do wniosku ze musze spisywać na bieżąco co czytam. Jak zabieram sie do kolejnej notki z cyklu hurtem to nie pamietam co czytałam w ciagu ostatniego miesiąca. Zdołałam sobie przypomniec tylko kilka pozycji i jedna z nich jest "Cesarskie ciecie".

Książka jest z tego co pamiętam debiutem pana Kaźmierczaka, całkiem udanym debiutem. Rzecz sie dzieje przede wszystkim w środowisku lekarski pokazanym nie od tej ładnej i pięknej strony jak to w serialach bywa że lekarz na głowie stanie żeby pacjentowi pomóc ale od tej złej i skorumpowanej. Książka niestety prawdziwa. Kilka wątków, wszystkie ze sobą ściśle powiązane razem tworzą spójna całość. Mnie sie czytało bardzo dobrze mimo że nie jest to literatura lekka łatwa i przyjemna a po taka sięgam ostatnio. Bardzo polecam.
czwartek, 01 października 2009
niedziela, 14 czerwca 2009
Hurtem...
Bedzie hurtem bo nie wyrabiam na zakretach. Ksiązki czytam choć nie tak jak kiedys. Teraz jedna ksiązka to mnie minimum trzy cztery dni a nie tak jak kiedys jedna nocka i po sprawie. No i repertuar mi sie lekko zmienił teraz króluja lekkie łatwe i przyjemne, choc bywaja wyjatki od tej reguły. Od ostatniego wpisu przeczytałam co nastepuje: Polecam, bardzo miła lekturka. Obyczajowa, zabawna w sam raz na lato. Jesli ktoś nie czytał wcześniejszej powieści tej autorki to również bardzo polecam: Jest to pierwsza część opowieści o grupie młodych ludzi z Krakowa (pojęcie względne, bohaterowie maja ponad trzydzieści lat, zony lub mężów i dzieci ale sama mam ponad trzydzieści męża i dwójkę dzieciaków więc pozwolę sobie napisać o nich "młodzi"). Obie powieści oprócz wspólnych bohaterów łączy knajpa "Smutny Banaś".Nastepnie był nowy Patterson. Z przyzwyczajenia kupuje jego kolejne nowo wydane książki. Ta nie była jakaś rewelacyjna. Taka typowa "patersonowska". Dobry thriller, trzyma w napieci tylko zakonczenie jakies takie nie bardzo. Po całej akcji w miare czytania kolejnych rozdziałów czytelnik spodziewa sie bóg wie czego i niestety małe rozczarowanie. Ale i tak polecam z przyzwyczajenia... Nastepna powieść tez juz widziałam i pewnie kupie. Potem kupiłam na poprawe humoru nowa powieść pani Ahern. Poprzednie dwie chyba bardziej mi sie podobały chociaż duzo zależy od czasu w jakim sie czyta ksiązki. Ładna opowieść, bardzo optymistyczna, moze kiedys drugi raz po nią siegne i przeczytam na spokojnie a nie tylko z doskoku. Nie ogladałam wcześniej filmu na podstawie którego powstała ta ksiązka. Czytało mi sie świetnie i wyjątkowo szybko.Przyjemna opowieść z miłościa w tle a przede wszystkim znowu mój ukochany i jakże mi bliski Kraków. Zaraz po lekturze obejrzałam film i tez mi się podobał. Polecam Tego filmu tez wcześniej nie widziałam i również po przeczytaniu książki szybko nadrobiłam. Ta książka to taki scenariusz pisany proza. Sucho i krótko. Ogólny zarys całej historii. A ksiązke "Romans z trupem w tle" polecam każdemu. Dawno nie trafiła mi sie taka świetna, lekka i z humorem napisana powieść kryminalna. Zdradzona kobieta, Jerzy Bond, krasnal ogrodowy i mafia narkotykowa a wszystko znowu w Krakowie (to chyba jakis znak może trzebaby pojechac do Krakowa bo to dziwny zbieg okoliczności ze trafiam ostatnio na ksiązki z Krakowem w tle) Nie wiem czy to wszystko co przeczytałam w ostatnim czasie. Jak nie zapisuje od razu to mniej więcej po piątej książce zapominam co było na poczatku. jak sobbie przypomne cos jeszcze to na pewno napiszę.
piątek, 10 kwietnia 2009
"Śmierć pośród zgiełku"
Colette Lovinger-Richard
Książkę dostałam na urodziny. Nie jest gruba więc udało mi sie szybko ja przeczytac. Jest to powieść sensacyjna osadzona w czasach średniowiecznych a ta epoka w literaturze jest czymś co bardzo lubie. Sigismond Lajoy właśnie skończył studia medyczne i wrócił do rodzinnej miejscowości by tam leczyć. Podczas jarmarku wielkanocnego giną rudowłose kobiety, codziennie jedna. Lajoy próbuje roziwkłać zagadke tych morderstw szczególnie ze niebezbieczenstwo grozi jego ukochanej. Calkiem dobra powieść, mozna wczuć sie w klimat epoki. Minusem jest jedynie to że zbyt łatwo domysliłam się kto jest morderca.
wtorek, 24 marca 2009
"Zbyt idealnie"
Julie Ortolon
Kiedys czytałam ksiązke tej autorki, okazało się za Julii Orholon napisała trylogie w każdej opisując przygody jednej z trzech przyjaciółek. Tym razem kolejna z nich ma sie zmierzyć ze swoją najwieksza słabościa czyli lekiem przed samotnym podróżowaniem. Jest to takie fajne czytadełko, a jako że nie mam czasu czytanic nic ambitniejszego i czytam tylko w trakcie karmienia chetnie siegam po ksiązki na których bardzo skupiac sie nie trzeba. Dla mnie idealna.
"Niebieska strefa"
Andrew Gross
Andrew Grossa poznałam wczesniej jako pisarza przy okazji książek pisanych z Jamesem Pattersonem. Kiedy ukazała się jego "samodzielna" ksiązka nie trzeba było mnie długo namawiac na jej kupno. Przyznam że nie zaskoczyła mnie zbytnio, to znaczy jest porównywalnie dobra do tamtych "patersonowskich" powieści. Niebieska strefa opowiada o mlodej dziewczynie której ojciec został objety programem ochrony swiadków i w tajemniczych okolicznościach znika. Nikt nie wie gdzie jest ani co sie z nim dzieje ani rodzina ani agenci. Ksiązka trzyma w napięciu i o to w thrillerach chodzi. Polecam.
"Dziewczyna z zapałkami"
Anna Janko
Po przeczytaniu opisu na okładce spodziewałam się lekkiej łatwej i przyjemnej ksiązki. Po przeczytaniu kilku kartek okazało się ze bardzo sie myliła. I bardzo dobrze. Bo ksiązka jest bardzo dobra. Opowieść o rodzinie na pozór normalnej polskiej rodzinie. Tak na prawde jest to historia tak zwanego toksycznego związku a konretnie kobiety która w tym związku tkwi. Książka bardzo mi sie podobała.
"Motoswiat"
Jeremy Clarkson
Angielski humor w doskonałym wydaniu, tak najkrócej można określić ksiązki Clarksona i samego Clarksona. Tym razem spojrzenie na kilka wybranych krajów ze wszystkich kontynentów pod kątem motoryzacji ale nie tylko. Jak dla mnie rewelacja!!!
"Sędzia i kat"
"Negocjator"
"Cross"
James Patterson


Wrzucam Pattersona do jednego wpisu żeby moze jakoś szybciej ponadrabiac zaległości. Patterson jak pisze każdy kto choć jedna powieść przeczytał ten wie. Jak na gatunek który reprezentuje moim skromnym zdaniem pisze dobrze i nie jest to literatura wysokich lotów ale sensacja czy thriller w dobrym wydaniu. Książki Pattersona sa na podobnym poziomie trudno jest określić która jest lepsza a która gorsza. Wszystkie trzy mi sie podobały, ostatnia jak wskazuje sam tytuł jest z serii powieści z Alexem Cross'em. Wszystkie czytało sie świetnie.
poniedziałek, 23 lutego 2009
"Miłość nad rozlewiskiem"
Małgorzata Kalicińska
Udało mi się przeczytac ostatnio i to calkiem szybko mimo swoich ograniczonych mozliwości czasowych. Sa to dalsze losy Gosi bohaterki "Domu nad rozlewiskiem". Ksiązka w formie pamietnika tym razem pisanego nie tylko przez Gosię ale tez przez Paule - przyjaciółke córki Goski Maryni. Powieść czyta sie bardzo przyjemnie, jezyk prosty i zabawny, na szare dni jak znalazł. Podejrzewam ze na Miłości nad rozlewiskiem pani Kalicińska nie zakończy.I dobrze... Dziekuje za miano Creative blogger od Shalava i Toska 1982. Na razie nie wiem o co chodzi ale sie na pewno dowiem:)
|
Zakładki:
A teraz czas na dziecko....
Czytelnie innych...
Tu nabywam:
|