O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
poniedziałek, 07 marca 2011
Promocyjna Joanna Chmielewska..
W hipermarkecie real w bardzo promocyjnej cenie można nabyć kryminały Joanny Chmielewskiej. Książki w wydaniu kieszonkowym ale za cene 5,99 wybrzydzać nie mozna. Polecam. Sama zakupiłam 6 sztuk - najlepsze moim zdaniem ksiązki Chmielewskiej czyli:
  1. Lesio
  2. Całe zdanie nieboszczyka
  3. Wszyscy jesteśmy podejrzani
  4. Szajka bez końca
  5. Romans wszechczasów
  6. Nieboszczyk mąż

08:30, mamafranka
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 stycznia 2011
Koniec roku 2010...
Mamy nowy Rok.
Poniżej stosik książek nabytych przeze mnie w ciągu dwóch ostatnich miesięcy starego roku.Część nabyta tradycyjnie czyli zakupiona a kilka sztuk otrzymanych jako prezent. Tak sie miło składa ze koniec roku i początek nowego to czas wielu okazji najpierw w listopadzie imieniny potem Mikołajki no i jeszcze gwiazdka a po nowym roku rocznica ślubu, walentynki a w marcu urodziny.A jak każdy  wie najlepszym prezentem dla mnie jest ksiązka. A poza tym wizja wzrostu VAT-u na ksiązki sprawiła (choc dzisiaj już czytałam ze wzrosnie on w kwietniu dopiero) że nabyłam ksiązek sporo. Oto one:





oraz 
"Cukiernia pod Amorem" czesc I i II 
- na zdjęciu urocze pudełko w którym nabyłam pakiet, gdyz same ksiązki są u mojej Przyjaciółki



I jeszcze kilka ksiązek zamówionych końcem grudnia w empiku - niestety nie zdążyły dotrzeć - będa w poniedziałek:









 




17:15, mamafranka
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 czerwca 2010
"Marina" Carlos Ruiz Zafon

Zapomniałam o najważniejszym. Udało mi się w miare szybko przeczytac te powieść Zafona. Pożyczyłam ja wraz z : "Grą Anioła" - własnie czytam i czterotomową sagą o wampirach Stephanie Mayer od Przjaciółki. Sięgnełam najpierw po "Marinę" wstyd przyznać ale dlatego że jest najcieńsza z tych wyżej wymienionych.

Dawno nie czytałam tak pokręconej książki ale w pozytywnym bardzo sensie. Tym razem pan Zafon pojechał po całości.  Ksiązka świetna, doskonały horror w klimacie Frankensteina i dziewiętnastowiecznej Barcelony. Polecam przez duże P.
22:06, mamafranka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 czerwca 2010
Z ostatniego miesiąca...
Niestety w kwestii czytania niewiele się zmieniło. Doby jak do tej pory nie udało mi sie wydłużyć w związku z tym czytam ale niestety bardzo długo. Chciałabym bardzo czytać tak jak kiedyś, kilkanaście książek na miesiąc ale niestety czasu brak, do obowiązków które miałam doszła jeszcze własna firma. O ironio, teraz kiedy mam pieniądze na ksiązki nie mam czasu ich czytac... 

W ostatnim miesiącu przeczytałam następujące pozycje:

Monika Szwaja "Zupa ryby fugu"


Wszystko jak poprzednio, styl, język,poczucie humoru - super. Podoba mi się to że Pani Szwaja, w sympatyczny sposób pisze o tematach trudnych. Tym razem problem z jakim boryka sie wiele par, małżeństw czyli problem z zajściem w ciążę, in vitro i zastępcze matki.Niezwykle trudny temat i niezwykle niestety ostatnimi czasy częsty.Młode małżeństwo stara się o potomka jednak po wielu próbach, lądują u lekarzy. Decydują się na zapłodnienie in vitro, niestety kolejne próby niezwykle kosztowne z reszta nie dają rezultatu. Zdesperowana bohaterka decyduje sie na "brzuch do wynajęcia". Co z tego wyniknie nie napiszę, kto zechce ten przeczyta.W każdym razie tradycyjnie Panią Szwaję bardzo polecam.

Tess Gerritsen "Nosiciel"



Do kupienia nowej książki Pani Gerritsen nikt mnie namawiać nie musi. Dla mnie autorka jest świetna. Tym razem bohaterka jest lekarka, młoda wdowa która po śmierci męża wraz z synem nastolatkiem przeprowadza się do małego miasteczka nad jeziorem. Tam prowadzi praktykę lekarską. Coś dziwnego zaczyna dziać sie z nastolatkami z miejscowej szkoły. Młodzi ludzie zaczynaja zachowywac sie dosyć agresywnie, dochodzi do ataków na rówieśników, nauczycieli. Lekarka podejrzewa nie jest to taki zwykły bunt , że coś za tym stoi i zaczyna prowadzić małe śledztwo,  jest zaintrygowana całą sytuację szczególnie ze zauważa u swojego syna podobne agresywne zachowania. 
Takie troche mieszane uczucia mam jesli chodzi o tę ksiązkę. Może dlatego że dosyć długo ją czytałam wypadałam z rytmu i traciłam wątek. Czyta sie świetnie ale fabuła tym razem nie powaliła. Przez sentyment dla autorki czwóreczka.

James Patterson "Rejs" i "Podwójna gra"





O ile "Rejs" czytało mi się bardzo dobrze o tyle "Podwója grę" ledwie zmęczyłam. W pierwszej powieści Mloda wdowa wraz z trójką dzieci i szwagrem wypływaja w rejs który ma ich zbliżyć do siebie. Dzieciaki nastolatkowie po śmierci ojca oddalili sie od Matki, nie potrafią poradzić sobie z ta stratą. Niestety podczas wyprawy nie wszystko idzi po ich myśli, awaria, wybuch jednak jak można się spodziewać nie jest to zwykły zbieg okoliczności.

"Podwójna gra" - nawet nie wiem co napisać. Jestem wzrokowcem, pamietam okładke i tytuł ale chwilke mi zajęło zanim sobie przypomniałam o co tu chodziło. Szalony morderca grasuje w Waszyngtonie, morduje ludzi robiąc z ich smierci przedstawienia.Obawiam sie stawiać pewna teorię, ale coś mi się zdaje ze na sukces Patterona ogromny wpływ mieli jednak współpracujący z nim pisarze. Tę ksiązkę napisał sam...
09:44, mamafranka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 marca 2010
"Zaginiony Symbol" Dan Brown

Pewnie gdyby nie promocyjna cena w pewnym hipermarkecie -29,99 zł - za egzemplarz w twardej oprawie prędko nie kupiła bym najnowszej powieści Dana Browna. Jestem podatna na chwyty marketingowe...
Ponad 600 stron, myślałam ze przy moim ostatnim tempie czytania zejdzie mi ze dwa miesiące. Uwinęłam się w tydzień.  Jak zwykle u Browna, akcja nabiera tempa z każda kolejna stroną, krótkie rozdziały, wszystko jednak dosyć przewidywalne, o ile czytało sie jego wcześniejsze powieści. 
Tym razem akcja dzieje sie w Waszyngtonie a bohater ten sam co w Kodzie i w Aniołach rozwiązuje tajemnicę zaginionego symbolu, ukrytego gdzieś w mieście. Mamy psychopatę, mamy CIA i towarzyszkę Langdona.
Brown powiela w pewien sposób swoją pierwszą książke, zmienia miejsce, oraz organizację (tym razem masoni) ale robi to w taki sposób ze i tak ludzie siegna po jego powieści i co ważniejsze przeczytaja jednym tchem. 
12:15, mamafranka
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 22 lutego 2010
Styczeń i kawałek lutego
Czy ja kiedys znowu bede pisac normalnie? Może jak dzieci pójda na studia...

Oto kolejna porcja literatury ostatnio przeze mnie skonsumowanej.

James Patterson "W sieci pajaka" (ja miałam stare "Amberowskie" wydanie pod tytułem "Oto nadchodzi pajak"

Nie bedę się rozpisywać o Pattersonie bo juz nie raz to robilam. Alex Cros znowu sciga przestępców, tym razem psychopate który porwał dwójkę dzieci ze szkoły. Trzyma w napięciu do końca. Bardzo polecam

Maja Kotarska "Gdzie ja miałam oczy"

Głowna bohaterka przyłapuje męża na zdradzie, najpierw oczywiście załamka potem ucieczka na wieś a na koncu rozprawia się z mężulkiem. Czytało sie szybko ale nic poza tym, ksiazka jak wiele innych. Czwórka z minusem


Mija Kabat ""Kontrakt panny Brandt"

Wydawało mi sie ze bedzie świetna.Z tyłu pisali ze czasy wojny ze młoda dziewczyna z łapanki otrzymuje propozycje zwolnienia jej siostry i siostrzeńca w zamian z usługi "sekretarskie" i nie tylko świadczone dla oficera niemieckiego. Faktycznie ksiązka ta to zwykłe romansidełko z przewidywalnym zakonczeniem. Słabo..


James Patterson "Kot i mysz"

Tak sie stało ze przeczytałam juz wszystkie niemal świeżo wydawane ksiązki Pattersona. Zostało mi na szczęście jeszcze kilka starych. Ta jest jeda z nich, jest jakby kontynuacja  "W sieci pajaka". Znowu Cross i znowu ten porywacz tym razem ucieka z więzienia i chce dopaść Alexa. Szybka akcja, rewelacja!

 
Agnieszka Kacprzyk "Matylda"

Szczerze mówiąc nie pamietam dokładnie o czym była ta ksiązka, to jedna z tych które czyta sie szybko i równie szybko zapomina. Znowu bohaterka, znowu nieszczęśliwa miłość. Taka powiastka dla zabicia czasu


Penny Vincenzi "Chwila zapomnienia"

Opowieśc obyczajowa o trzech kobietach, które poznały sie mając kilkanaście lat na lotnisku tuz przed wyjazdem w daleka podróż. Jedna z nich, długo nie wiadomo która po roku wraca, na lotnisku rodzi dziecko i zostawia noworodka. Później po kilkunastu latach dziewczyny sie spotykaja kazda ma ułozone zycie, jedna jest dziennikarka druga lekarzem a trzecia prawnikiem. Bardzo przyjemna lektura, taka o zyciu. Najbardziej denerwujące było to że nie mam czasu na czytanie i że tak po kilka stron połykam, a ksiązka ma ich ponad 600.


Katarzyna Gacek & Agnieszka Szczepańska
"Dogrywka"

Pierwsza powieść tego duetu "Zabójczy spadek uczuć" podobała mi sie bardzo. Druga "Zielony trabant" kompletnie nie natomiast trzecia znowu na plus. Może dlatego ze mamy również ten sam duet bohaterek co w "spadku" czyli Monike i Beatkę. Czyta sie jednym tchem, jest zabawna troche sensacyjna. Ode mnie cztery z duzym plusem.

10:57, mamafranka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 stycznia 2010
Noworocznie choć jak zwykle hurtem.
Podsmowania czytelniczego za rok 2009 nie będe robić. Czytałam w miarę możliwości, może nic wybitnego ale tak dla treningu oczu i czasami mózgu wystarczy. czytelniczy koniec roku wygladał nastepujaco (mniej wiecej w kolejności czytania):

Katarzyna Wasilewska "Bajecznice"



Jest to zbiorek opowiadania o kobietach. O sprawach trudnych i błahych, o problemach i o tym ja radzić sobie na zyciowych zakrętach.Każde z opowiadań łączy sie pewien sposób z znanymi bajkami i tak jak w tych bajkach główne bohaterki stają przed trudnymi wyborami, sytuacjami wydawałoby sie bez wyjścia. Bardzo dobra książka. Polecam.

Gacek&Szczepańska "Zielony trabant"




Zachęcona wcześniejsza powieścia tego duetu pt "Zabójczy spadek uczuc siegnęłam po kolejna powieść pań. W założeniu miał być to kryminał z jajem byc może wzorowany na powieściach Joanny Chmielewskiej. Nie udało sie do końca, jakis niedosyt miałam. Niby fajnie sie czytało ale czegos brak. Naciągana czwórka.

Tess Gerritsen "Infekcja"




Książke dostałam w prezencie imieninowym, moi bliscy wiedzą dokładnie jak sprawić mi przyjemność. Thriller medyczny w najlepszym wydaniu. Od pierwszej do ostatniej strony trzyma w napieciu, jak zwykle z reszta u tej autorki. Rewelacja. Bardzo polecam.

Ewa Ostrowska "Ja, pani woźna"




Bardzo przyjemna lektura, może dlatego ze historia głównej bohaterki mogłaby przydażyć sie każdej z nas. Porzucona przez męża Kasia zostaje sama z kilkunastoletnim synem który ją obarcza całą wina za odejście taty. Do tego zwolniona z pracy w redakcji po wykorzystaniu wszystkich oszczędności zostaja woźna w szkole. Swietnie sie czytało.zasłużona piatka

Ewa Ostrowska "Abonent czasowo niedostępny"




Po lekturze wyżej wczesniej wymienionej powieści postanowilam poznać inne powieści Pani ewy Ostrowskiej. Abonent czasowo niedostępny to trudna książka bo temat jej jest bardzo trudny, molestowanie dziecka, odrzucenie przez matke.mimo wszystko książkę czyta sie jednym tchem, smiem wysnuc teotie choć czytałam dopiero dwie książki tej autorki ze jej bohaterkami są kobiety silne i to mi sie podoba. Mocna piątka.

Dominika Stec "Bingo"



Jest to jakby dalszy ciąg dwóch wcześniejszych powieści tej autorki. Ta sama bohaterka Dominika, polonistka z problemami miłosnymi. Tym razem na brak faceta nie może narzekać raczej na ich nadmiar. Taka opowiastka o nie wiem czym dokładnie, skończyłam i juz nie wiedziałam o czym było.
James Paterson "Łasica"


Standardowo, jest seryjny morderca, jest Alex Cross, jest dobra powieść Pattersona. Nic dodać nic ująć. To jedna ze starszych powieści tego autora, zostało mi ich jeszcze kilka. Na szczęście...


19:31, mamafranka
Link Komentarze (1) »
środa, 11 listopada 2009
"Cesarskie cięcie" Dariusz Kaźmierczak
Doszłam ostatnio do wniosku ze musze spisywać na bieżąco co czytam. Jak zabieram sie do kolejnej notki z cyklu hurtem to nie pamietam co czytałam w ciagu ostatniego miesiąca. Zdołałam sobie przypomniec tylko kilka pozycji i jedna z nich jest "Cesarskie ciecie".



Książka jest z tego co pamiętam debiutem pana Kaźmierczaka, całkiem udanym debiutem. Rzecz sie dzieje przede wszystkim w środowisku lekarski pokazanym nie od tej ładnej i pięknej strony jak to w serialach bywa że lekarz na głowie stanie żeby pacjentowi pomóc ale od tej złej i skorumpowanej. Książka niestety prawdziwa. Kilka wątków, wszystkie ze sobą ściśle powiązane razem tworzą spójna całość.
Mnie sie czytało bardzo dobrze mimo że nie jest to literatura lekka łatwa i przyjemna a po taka sięgam ostatnio. Bardzo polecam.
21:58, mamafranka
Link Komentarze (4) »
czwartek, 01 października 2009
Znowu...
...bedzie hurtem, bo inaczej poprostu sie nie da. Korzystam z okazji ze jedno i drugie nareszcie śpi i nadrabiam zaległości. Od ostatniego razu zdarzyło mi sie przeczytac:

Anna Powierza (dla niewtajemniczonych Czesia z Klanu)
"Jak zostać sławna i bogatą"
Powiem krótko- nafing speszal.Zwykłe czytadełko. jak na mój obecny stan umysłu idealne.

"Szkarłatne drzewo nadziei" to autentyczny zapis zycia w japonksim obozie koncentracyjnym w czasie II wojny swiatowej. Bardzo realistycznie napisana ksiązka. Duzy plus.

Jeff Abbott
"Strach"
Bardzo dobra sensacja, z reszta po pierwszej przez mnie przeczytanej książce tego autora byłam pewna że kolejne beda równiez trzymały w napieciu od poczatku do konca i nie zawiodłam sie. Polecam!

Peter James
Przeczytałam jedna po drugiej. Jak dla mnie obie rewelacja.
Od tego pana powinni uczyć sie pisania thrillerów wszyscy którzy zamierzaja napisać tego typu powieść. Trzymaja w napieciu od poczatku po ostatnia strone. Nie mogłam sie oderwac a jednocześnie bałam sie czytac dalej. Paznokcie poobgryzałam na tych ksiązkach. REWELACJA!! Cały czas poluje na trzecia powieśc Petera Jamesa i jak na razie ostatnią wydana w Polsce.


James Patterson
"Bikini"
Kolejna podobna do poprzednich choc napisana w troche innej konwencji powieść Pattersona. Dobry z plusem. Przy powieściach Petera Jamesa Patterson to pikuś, o pardon pan Pikuś.

Monika Szwaja
"Gosposia..."
Jak zwykle miło i sympatycznie. Jak zwykle wesoło. Jak zwykle połknęłam na raz. Jak zwykle polecam

Katarzyna Grochola
"Kryształowy Anioł"
Połaczenie Judyty z bohaterka Trzepotu skrzydeł.
Jak dla mnie idealna. Wreszcie gruba powieśc a takie lubie.

Tess Gerritsen
"Ogród kości"
Krótko i zwięźle. Świetna!

James Patterson
"Ostrzeżenie"
Polecam przejrzenie kilku moich notek na temat twórczości Pattersona. Nie chce mi sie powtarzać. Dobry w skali ocen szkolnych lub C w skali ocen w szkole moje syna czyli pracuj wiecej...

Harlan Coben
"Zachowaj Spokój"
Równiez nie będę sie powtarzać.
ostatnie powieści Cobena sa tak samo nie ciekawe.
Pan jedzie chyba na nazwisku co z reszta działa i ja nadal sie nabieram i kupuje kolejne ksiazki.


Ewa Siarkiewicz
"Kuźnia na rozdrożu"
Bardzo fajna ksiązka. Taka z tych lekkich i przyjemnych ale jednocześnie sprawiająca że sie człowiek chwilke zamysli.A ja to lubie.

"Muchy w zupie i inne dramaty"
Lekki i bardzo zabawny pamietnik młodej matki i zony.
Usmiałam sie a to ważne szczególnie teraz w czasie nasilenia sie jesiennych dołków i depresji.

Przepraszam wszystkich czytelników bloga za moje ostatnie zaniedbania. Żałuje ze pilnie nie odrabiam zajęć domowych. Obiecuje poprawę.
Prosze o pokute i rozgrzeszenie....
21:52, mamafranka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 czerwca 2009
Hurtem...
Bedzie hurtem bo nie wyrabiam na zakretach. Ksiązki czytam choć nie tak jak kiedys. Teraz jedna ksiązka to mnie minimum trzy cztery dni a nie tak jak kiedys jedna nocka i po sprawie. No i repertuar mi sie lekko zmienił teraz króluja lekkie łatwe i przyjemne, choc bywaja wyjatki od tej reguły. Od ostatniego wpisu przeczytałam co nastepuje:

Polecam, bardzo miła lekturka. Obyczajowa, zabawna w sam raz na lato. Jesli ktoś nie czytał wcześniejszej powieści tej autorki to również bardzo polecam:

Jest to pierwsza część opowieści o grupie młodych ludzi z Krakowa  (pojęcie względne, bohaterowie maja ponad trzydzieści lat, zony lub mężów i dzieci ale sama mam ponad trzydzieści męża i dwójkę dzieciaków więc pozwolę sobie napisać o nich "młodzi"). Obie powieści oprócz wspólnych bohaterów łączy knajpa "Smutny Banaś".

Nastepnie był nowy Patterson. Z przyzwyczajenia kupuje jego kolejne nowo wydane książki. Ta nie była jakaś rewelacyjna. Taka typowa "patersonowska". Dobry thriller, trzyma w napieci tylko zakonczenie jakies takie  nie bardzo. Po całej akcji w miare czytania kolejnych rozdziałów czytelnik spodziewa sie bóg wie czego i niestety małe rozczarowanie. Ale i tak polecam z przyzwyczajenia... Nastepna powieść tez juz widziałam i pewnie kupie.



Potem kupiłam na poprawe humoru nowa powieść pani Ahern. Poprzednie dwie chyba bardziej mi sie podobały chociaż duzo zależy od czasu w jakim sie czyta ksiązki. Ładna opowieść, bardzo optymistyczna, moze kiedys drugi raz po nią siegne i przeczytam na spokojnie a nie tylko z doskoku.



Nie ogladałam wcześniej filmu na podstawie którego powstała ta ksiązka. Czytało mi sie świetnie i wyjątkowo szybko.Przyjemna opowieść z miłościa w tle a przede wszystkim znowu mój ukochany i jakże mi bliski Kraków. Zaraz po lekturze obejrzałam film i tez mi się podobał. Polecam



Tego filmu tez wcześniej nie widziałam i również po przeczytaniu książki szybko nadrobiłam. Ta książka to taki scenariusz pisany proza. Sucho i krótko. Ogólny zarys całej historii.



A ksiązke "Romans z trupem w tle" polecam każdemu. Dawno nie trafiła mi sie taka świetna, lekka i z humorem napisana powieść kryminalna. Zdradzona kobieta,  Jerzy Bond, krasnal ogrodowy i mafia narkotykowa a wszystko znowu w Krakowie (to chyba jakis znak może trzebaby pojechac do Krakowa bo to dziwny zbieg okoliczności ze trafiam ostatnio na ksiązki z Krakowem w tle)



Nie wiem czy to wszystko co przeczytałam w ostatnim czasie. Jak nie zapisuje od razu to mniej więcej po piątej książce zapominam co było na poczatku. jak sobbie przypomne cos jeszcze to na pewno napiszę.


20:31, mamafranka
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15