O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
wtorek, 29 stycznia 2008
"Opowiadania szkolne"

"Opowiadania szkolne" jak sam tytuł na to wskazuje sa zbiorem opowieści z czasów szkolnych i o czasach szkolnych. Autorzy pisza nie tylko z perspektywy ucznia wspominając jakies ważne lub mniej ważne wydażenia z czasów swego dzieciństwa ale także z punktu widzenia nauczycieli i wychowawców. Czytałam wcześniej podobny zbiór tylko utrzymany w klimacie świąt Bożego Narodzenia pt.: "Opowieści wigilijne" i szczerze mówiąc spodziewałam się po szkolnych czegoś więcej. Rozczarowana jestem. Opowiadania są bez polotu, niektóre wręcz nudne. Wiadomo że w zbiorze opowiadań różnych autorów nie można spodziewac się że wszystkie nam się spodobają, każdy pisze inaczej i gusta sa różne. Ja jednak wśród tych dziewiętnastu opowiadań nie znalazłam żadnego godnego uwagi.

09:44, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 stycznia 2008
"Księga imion" Jill Gregory, Karen Tintori

Jakis czas temu czytałam ksiązkę "Trzydzieści sześc dusz" Sama Bourna. Ksiązka podobała mi się, dowiedziałam się z niej kilku ciekawych informacji na temat legendy lamed wowników czyli trzydziestu sześciu sprawiedliwych których istnienie jest równoznaczne z istnieniem świata. Kiedy zobaczyłam na półce w bibliotece te ksiażke i na okładce przeczytałam ze jest to swiatowy bestseller o podobnej tematyce postanowiłam od razu ją przeczytac. Męczyłam ja prawie tydzień. Inaczej nazwać tego nie mozna. Udało mi sie skończyć tylko dlatego że zawiera sporo ciekawych informacji o lamed wownikach których nie znalazłam w "Trzydziestu sześciu duszach". Byc może gdybym wczesniej nie czytała powieści Bourna "Księga imion" bardziej by mi sie podobała. Nie moge powiedziec ze czytania jej to strata czasu ale bawiłabym sie chyba lepiej czytając prace naukowa na temat kabały. Jako thriller niestey bardzo przewidywalny, od samego poczatku w zasadzie, powielany wielokrotnie schemat, nic nowego, nic specjanego...

11:07, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (4) »
wtorek, 22 stycznia 2008
"Aniołek" Colleen McCullough

Pierwszy raz o tej książce przeczytałam na blogu jj-jj. Jako że mam pamięć do okładek, rozpozanłam ją natychmiast na półce mojej przyjaciółki. Kiedy powiedziała że czytała i że jej sie podobała od razu poprosiłłam o pożyczenie bo co jak co ale gusta czytelnicze mamy podobne. Ksiązkę pochłonęłam w jeden wieczór. Jest to pamiętnik dwudziestoletniej Harriet, dziewczyny z tak zwanego dobrego domu, która pewnego dnia wyprowadza się do dzielnicy o niezbyt dobrej renomie. Wynajmuje mieszkanie w domu pani Delvecchio Schwartz umiejscowionego pomiędzy dwoma domami publicznymi i nawiązuje więź z jej tajemniczą córeczką Flo. Ksiązka napisana tak że chce się czytać kolejne strony i nie mozna się oderwać. Język prosty i jednocześnie zabawny. Jak dla mnie zasłużona piątka.

22:21, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (6) »
piątek, 18 stycznia 2008
"Skibą w mur" Krzysztof Skiba

Kim jest Skiba wie chyba każdy, albo  prawie każdy. Wielki świr mówiąc krótko, showman, lider zespołu Big Cyc. Ta książka to zbiór jego felietonów z Wprostu z lat 2002 - 2005. Teksty sa bardzo zabawne,absurdalne ale inteligentne jak cały Skiba. Autor wysmiewa wiele nie szczędząc słow krytyki pod kątem polityków i nie tylko. Jedyny minus jest taki że po przeczytaniu dwóch, trzech tekstów nie moge więcej. Taka dawka humoru Skiby w zupełności mi wystarcza.

20:06, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (8) »
środa, 16 stycznia 2008
"Adrian Mole: Na manowcach" Sue Townsend

Adrian Mole to jeden z moich ulubionych bohaterów literackich. Czytałam wszystkie wczesniejsze ksiązki o jego bolesnym dojrzewaniu, a także Czas Cappuccino opowiadający o trzydziestoletnim Adrianie. W "Na manowcach" Mole ma 24 lata, pracuje w  Ministerstwie Ochrony Środowiska i jest specjalista w ochronie traszek. Cały czas prowadzi swój intymny dziennik, który jak zwykle bawi czasem zaskakuje, nadal zakochany po uszy w Pandorze która nie tylko że mieszka ze swoim mężem to jeszcze z kochankiem. Książka dla smutnych i wesołych, starych i młodych. Po prostu polecam.

20:36, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 stycznia 2008
"CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas Miasto grzechu"

Juz to zapewne kiedys pisałam a jeśli nie to napisze jeszcze raz. "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas" to moj ulubiony serial telewizyjny, jedyny jaki ogladam. Dlatego tez kiedy jakiś czas temu zobaczyłam w empiku ksiązkę o moich ulubionych bohaterach ucieszyłam się ogromnie. Jeszcze bardziej ucieszyłam się po zajrzeniu do środka i przeczytaniu informacji że ksiązki w tej serii sa oparte co prawda  na serialu ale zawierają premierowe i nigdy nie filmowane historie. Książka jest w małym kieszonkowym formacie więc można ją zabrac ze sobą wszędzie . W powieści tak jak w serialu kryminalni technicy rozwiązują dwie zagadki. Mysle że nie tylko miłośnikom serialu ale także miłośnikom dobrego kryminału powieśc powinna przypaść do gustu. Mnie przypadła, mam juz koleny tom na półce.

10:07, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
środa, 02 stycznia 2008
"Po prostu idealnie" Julie Ortolon

Powoli zamieniam sie w moja mame. Zawsze kiedy idę do biblioteki i pytam ją co jej pozyczyć odpowiada że jakieś babskie czytadła. No i pożyczam a teraz sama sie za nie wzięłam o zgrozo. Jak zacznę czytać ksiązki Danielle Steel to prosze mnie zastrzelić!  Właściwie powinnam skopiowac co napisałam o dwóch poprzednich ksiązkach, że komedia romantyczna, ze zabawna, że lekka i przyjemna. Mloda lekarka chcąc przezwyciężyć swój lęk wysokości wybiera się na narty do kurortu zimowego, poznaje przystojnego faceta i oczywiście przypadają sobie od razu do gustu. Z tego wyniknie wiele zabawnych i nie tylko sytuacji. Na długie zimowe wieczory i dla niezbyt wymagających - po prostu idealna!

20:53, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »