O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
środa, 30 maja 2007
"Dogonić tęczę"/ "Witaj na świecie, Maleńka" Fannie Flagg

 

Kiedy przeczytałam "Dogonić tęczę" pokochałam od pierwszego wejrzenia małe misteczko w Missouri wraz z jego mieszkańcami, Sąsiadką Dorothy prowadzącą audycje w radiu, jej mężem i dziećmi, z Normą i Mickyem i ich ciotką Elmer, a także Tot Whooten lokalną fryzjerką która niestety układać włosów nie potrafi, ale wszyscy dookoła udają, że jest inaczej. Było mi jakoś dziwnie kiedy ją skończyłam bo przez pięćset stron bardzo zżyłam sie z nimi i chciałam dalej o nich czytać. Jakie było moje zdziwienie i zaskoczenie kiedy zaczęłam czytać "Witaj na świecie , Maleńka" a tam rozpoznałam moich ulubionych bohaterów.  "Dogonic tęczę" opowiada o miasteczku i jego mieszkańcach i o tym jak toczyły sie ich losy od lat czterdziestych do lat współczesnych. "Witaj na świecie, Maleńka" opowiada o młodej dziennikarce która wraca do Elmwood Springs i próbuje tam odnaleźć swoje korzenie i wyjaśnic rodzinne tajemnice.Najbardziej cieszy mnie, że najnowsza powieść Fannie Flagg również rozgrywa sie w moim ukochanym miasteczku.

15:22, mamafranka , kiedyś
Link Dodaj komentarz »
"Grzesznik" Tess Gerritsen

 

Mój mózg jest tak skonstruowany, że sam sobie wybiera jaki typ książki chce przyjąć. Dlatego też raz na kilka książek domaga sie jakiegoś dobrego kryminału a najlepiej thrillera z szybką, wartką akcją, z tajemniczą zagadką której rozwiązanie , najlepiej bardzo zaskakujące przynoszą dopiero ostatnie strony, takiego od którego nie mogę sie oderwać. "Grzesznik" Tess Gerritsen spełnił swoje zadanie. Tajemniczy napad na dwie zakonnice, morderstwo jednej z nich, masakra w hinduskiej miejscowości, niezidentyfikowane zwłoki, wszystko oczywiście ze soba powiązane. Troche mi tam przeszkadzały melodramatyczne wątki ale taki juz zdaje sie urok książek kryminalnych pisanych kobiecą ręką i dlatego zdecydowanie wole męskie thrillery. Niemniej jednak ksiązka w porządku. Miłośnikom sensacji polecam z czystym sumieniem.

08:50, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 maja 2007
Skarb świątyni... Eliette Abecassis

Po pierwszych dwudziestu stronach pomyślałam, że to dziwna książka no ale czymże jest 20 stron, więc muszę dać jej jeszcze szansę. Z doświadczenia wiem, że niektóre ksiązki dłużej się rozkręcają. Przeczytalam następnych trzydzieści stron i w sprawie dziwności książki pogląd miałam nadal taki sam. Wiało nudą mówiąc delikatnie. No, ale w końcu niczego nie można oceniac poznając zaledwie jedną szóstą zawartości. Na pewno się jeszcze rozkręci - pomyślałam sobie i brnęłam dalej. Kiedy dobiłam do setki poddałam sie. Odłożyłam ksiązkę na półkę. Książka jakaś taka zupełnie nie trzymająca sie za przeproszeniem kupy. Fabuła bardzo rozwlekła. Nic mnie w niej nie zainteresowało no może poza nazwiskiem autorki, zapamiętałam je sobie żeby przypadkiem nie marnować czasu na kolejne powieści pani Abecassis..

09:28, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 28 maja 2007
Dan Brown i jego "twórczość"

   

 

 

Właśnie w takiej kolejności jak zamieszczone są zdjęcia czytałąm książki Dana Browna z kilkumiesięcznymi przerwami między poszczególnymi tomami.  Postanowiłam umieścić wszystkie w jednym wpisie bo uważam że nie ma sie co rozpisywać na ich temat. Ogólnie książki są z tych "szyboczytających się" , akcja ekspresowa jakby sie ogladało film. Niestety schemat tych powieści jest identyczny. W "Kodzie Leonarda..."  i w "Aniołach i demonach" jest ten sam głowny bohater Robert Langdon i wraz z piekną towarzyszką rozwiązują zagadkę śmierci, w pierwszym przypadku dziadka a w drugim przybranego ojca bohaterki. W "Cyfrowej twierdzy" i w "Zwodniczym punkcie" to kobiety sa głownymi bohaterkami i z kolei z przystojnymi mężczyznami u swojego boku próbują ocalic świat. Najogólniej mówiąc jest to ta sama powieść skopiowana czterokrotnie, Brown w zasadzie zmienił tylko imiona, miasta i organizacje (Zakon Syjonu, bractwo Illuminatów, NSA i NASA), a reszta jest taka sama. Jeśli miałabym wybrać najlepszą z tych czterech to...nie potrafiłabym.

09:21, mamafranka , kiedyś
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 maja 2007
"Poparzone dzieci Ameryki"

Poparzone dzieci Ameryki

Właśnie skończyłam. Dziewiętnaście opowiadań autorstwa pisarzy młodego pokolenia. Ukazują oni - autorzy i one - opwiadania Amerykę współczesną taką jaka jest na prawdę (tak tylko myślę bo nigdy nie byłam za oceanem) bez złudzeń jaki to kraj mlekiemi miodem płynący jest, a tak odbierany jest przez szerokie grono ludzi szczególnie tych którzy nigdy tam nie byli.Taki stereotyp, Stany Zjednoczone=dobrobyt. Koncepcja dość ciekawa, forma niektórych opowiadań bardzo interesująca na przykłąd jedno z nich to quiz, inne to listy  a jeszcze inne jest swoistym poradnikiem. Same opowiadania niestety mnie nie powaliły, a nawet rozczarowały, tak na prawdę raptem cztery mnie zaciekawiły i przykuły moją uwage na tyle że po przeczytaniu pomyślałam o nich chwilke, pozostałe przeczytałam i.....zapomniałam.

10:20, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 maja 2007
"Middlesex" Jeffrey Eugenides

Mam taką serdeczną kumpelkę która sporo czyta i wiele dobrych książek właśnie ona mi poleciła.Dzięki niej odkryłam na przykład Fannie Flagg  Poleciła mi równiez między innymi "Middlesex" Eugenidesa. Miałam tę ksiązkę w rękach w empiku ale po przeczytaniu notki na okładce odłozyłam ją na półkę i stwierdziłam że szkoda mi prawie 35 złotych. Potem pożyczyłam w bibliotece. Byłam sceptycznie nastawiona po tym co przeczytałam z tyłu. Ale postanowiłam jednak się z nią zmierzyć....i wpadłam po uszy od pierwszej strony.Tak świetnie napisanej książki nie miałam w rękach dawno. Gdyby nie obowiązki przeczytałabym ją jednym tchem. Czyta się ją tak jakby sie słuchało doskonałego gawędziarza. Nie wiem jakie są kryteria przyznawania nagrody Pulitzera ale tej książce na pewno należą sie nagrody wszelakie...

18:18, mamafranka , kiedyś
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 maja 2007
"Wszystkie boże dzieci tańczą" Haruki Murakami

Właściwie można powiedzieć że to moje trzecie podejście do tego autora, bo już dwa razy miałam w domu jego książki, nawet skubnęłam kilka kartek, ale jakoś ostatecznie nie podjęłam sie ich lektury. Tym razem dałam sobie ostatnią szansę szczególnie że "Wszystkie boże dzieci tańczą" to zbiorek sześciu opowiadań. Muszę przyznać że całkiem przyjemnie się je czyta. Opowiadania  są ze  sobą powiązane trzęsieniem ziemi. Każdy z bohaterów ma jakąś tajemnice z przeszłości, każdy ma jakieś lęki i każdego łączy coś z  trzęsieniem ziemi właśnie.Ta forma literacka w wydaniu Murakamiego  nawet mi pasuje, ale powieść to na razie dla mnie zbyt wiele, nie wykluczam że kiedyś przeczytam.

20:07, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 maja 2007
Przejazdem przez życie... Kroniki rodzinne Lucjan Kydryński

Właśnie skończyłam. Autobiografia Lucjana Kydryńskiego. Tak naprawdę wiedziałam o nim niewiele.Prawie nic. Może tyle tylko że jego zoną była Halina Kunicka, synem Marcin, a synową Anna Maria Jopek że był konferansjerem na róznych festiwalach. Nie wiedziałam że jego dzieciństwo to Kraków, że Karol Wojtyła mieszkał u niego przez kilka miesięcy po śmierci swojego ojca, że zjeździł chyba cały świat, nie tylko z obowiązku jako konferansjer ale także z zamiłowania, co z resztą odziedziczył zapewne  w genach Marcin Kydryński. W książce jest sporo fotografii, wiele anegdotek a kiedy się ją czyta to ma się wrażenie jakby pan Kydryński opowiadał nam swoje życie , czasami mając wrażenie że się słyszy to jego charakterystyczne "r"....

22:56, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 maja 2007
"Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg

Ach...jak ja lubię książki Fannie Flagg... szkoda że jest ich tak mało. Jak zaczynam ją czytac to poprostu nie można mnie oderwać i najchętniej chciałabym zeby wówczas noc trwała tak ze dwadzieścia godzin. "Smażone zielone..." przeczytałam jako pierwsze jednym dosłownie tchem.. Zwykle tak mam że jak mnie zainteresuje jakaś książka staram sie przeczytać pozostałe pozycje autora żeby sie przekonać czy inne ksiązki też są dobre. Flagg mnie nie zawiodła zupełnie, choc ksiązki sa troche podobne a bohaterowie przeplatają sie w kilku powieściach. Pełne humoru ale i wzruszające, i przede wszystkim bardzo optymistyczne. doskonałe na chandrę. "Smazone...." to ksiązka którą można czytać wiele razy i zamierzam do niej wrócic już wkótce. Dziś natomiast odebrałam z empiku jeszcze ciepłą, najnowszą ksiązkę Flagg "Nie mogę sie doczekać... kiedy wreszcie pójde do nieba" i nie moge sie doczekać kiedy wreszcie zacznę ją czytać .

21:19, mamafranka , kiedyś
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 maja 2007
"Mnie zabić" J.Chmielewska

Skończyłam wczoraj w nocy. Głowna bohaterka - Joanna Chmielewska - zostaje wplątana w zbrodnię można powiedzieć międzynarodową. Zwłoki Holenderki zostaja znalezione w bagażniku samochodu Brytyjki która z Francuzem kochankiem wyjechała sobie na wakacje a w tak zwanym między czasie ktoś buchnął jej samochod. Jedyną osobą która widziała prawdopodobnego zabójce jest Polka. Moj ulubiony duet bohaterów czyli Joanna Chmielewska i inspektor Robert GórskiChmielewska staje się zasadniczym świadkiem i ktoś dybie na jej zycie. Zabawna, pewna zawiłych zwrotów akcji do tego ten sposób pisania. Uwielbiam....

10:12, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2