O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
sobota, 31 maja 2008
"Syndrom starszej siostry" Malwina Chojnacka

"Syndrom starszej siostry" to leciutka lekturka na jedno letnie popołudnie. Jest to pamiętnik kobiety czterdziestoletniej (z małym hakiem), redaktor naczelnej jednego z brukowych tygodników. Zuzanna ma córke Karolinę która robi kariere w show biznesie tak zwanym. Wyniknie z tego wiele zabawnych sytuacji. Oczywiście jest tez wątek romantyczny jak to zwykle w obyczajowych ksiązkach. Jest to ksiązka przy której można się zrelaksować, posmiać a przede wszystki nie trzeba zbytnio wysilac głowy. 

13:42, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 maja 2008
"Balsam dla duszy rodziców"

Balsamy pożyczam w bibliotece od czasu do czasu. Przeczytałam ich już sporo, ale "Balsamu dla duszy rodziców" wcześniej jakoś nie miałam okazji. Sama jestem rodzicem jednego niespełna pięcioletniego urwisa i jak dobrze pójdzie to jeszcze w tym roku będę podwójną mamą.

Balsam dla duszy rodziców jest tworzony przez zwykłych ludzi którzy przysyłaja historie ze swojego zycia i redaktorzy zbieraja te opowieści w tom ksiązki. Czasami zdarza sie ze opowiadania powtarzają się w innym tomie. Są tu historię zabawne a także wzruszające, opowiadania o życiu i o umieraniu. Jest to bardzo optymistyczna książka i polecam "Balsamy dla duszy..." wszystkim. Można traktowac ten zbiorek jako zwykły zbiorek opowiadaniach o zwykłych ludziach, można tez traktować  jako poradnik, wskazówke co robic w trudnych sytuacjach.

08:22, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 maja 2008
"CSI:Miami, Zmarnowane święta ..."

Oj bardzo długo mi zeszło z czytaniem tej książki, mimo że jest niewielka gabarytowo. Może przez to właśnie, że to czytanie rozciągnęło się tak w czasie Kryminalne Zagadki Miami podobały mi się najmniej ze wszystkich przeczytanych do tej pory. Podobnie jak we wcześniejszych książkach technicy kryminalni mają do rozwiązania kilka spraw. Dwa tajemnicze zabojstwa i jedno bardzo podejrzane porwanie. Nic specjalnego, podobnie chyba jak serial który znudził mi się po kilku odcinkach. Można zabrać do pociągu albo do poczekalni w przychodni. Można przeczytać połowe i odłożyć.

09:54, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 maja 2008
"Jeździc miedziany" Paullina Simons

Jest to pierwszy z trzech tomów historii wielkiej miłości młodej Rosjanki i niewiele starszego od niej Amerykanina ukrywającego sie pod rozyjskim nie tylko nazwiskiem ale i mundurem. Akcja rozpoczyna sie w roku 1941 kiedy wojska niemieckie docierają do Leningradu i w tych jakże trudnych okolicznościach bohaterowie się właśnie poznają. Juz dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie tylu mieszanych uczuć jak ta właśnie. No bo tak po pierwsze uwielbiam opasłe tomiska, po drugie  czyta sie ją bardzo szybko, wciąga bardzo , szczególnie ze losy bohaterow sa bardzo poplątane, a do wspólnego szczęścia jest im bardzo daleko. Autorka dość realistycznie oddaje czasy wojny do tego stopnia że czasami dreszcze przelatują po plecach a powieści z wojną w tle zawsze mnie interesowały. Natomiast "Jeździec miedziany" nie jest niczym więcej jak zwyczajnym romansidłem. Wiem mniej więcej czego spodziewać sie po kolejnych tomach, utknęłam w połowie drugiego i chyba na razie zrobie sobie przerwe.

20:52, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (7) »
piątek, 02 maja 2008
"Piąty jeździec apokalipsy" James Patterson

Ksiązke przeczytałam zaraz po "Dziewicach..." Szwaii tylko jakoś tak nie było kiedy tego odnotowac. Czas ucieka między palcami...

"Piaty jeździec apokalipsy" to kolejny całkiem dobry thriller Pattersona. akcja jak to u tego autora rozgrywa sie na dwóch płaszczyznach. Pierwsza sprawa która prowadzi porucznik Lindsay Boxer (bohaterka kilku wczeniejszych powieści Pattersona) dotyczy morderstw mlodych kobiet ktore jakich psychopata morduje w brutalny sposób po czym ubiera w eleganckie ciuchy i zostawia usadzone za kierownicą drogich samochodów. Głownym watkiem jednak jest sprawa tajemniczych zgonów w szpitalu miejskim. Sprawa o tyle dziwna ze dotyczy najczęściej pacjetów przyjętych na oddziały z jakimiś blahymi dolegliwościami. Ktos pomaga im odejść ze świata zywych i kładzie im na oczach złote krążki z wytłoczonymi kadyceuszami.

Jako że lubie pisarstwo Pattersona, ksiązka mi się podobała, a jako że dawno nic tego autora nie czytałam podobała mi sie jeszcze bardziej.

21:25, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »