O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
wtorek, 22 czerwca 2010
"Marina" Carlos Ruiz Zafon

Zapomniałam o najważniejszym. Udało mi się w miare szybko przeczytac te powieść Zafona. Pożyczyłam ja wraz z : "Grą Anioła" - własnie czytam i czterotomową sagą o wampirach Stephanie Mayer od Przjaciółki. Sięgnełam najpierw po "Marinę" wstyd przyznać ale dlatego że jest najcieńsza z tych wyżej wymienionych.

Dawno nie czytałam tak pokręconej książki ale w pozytywnym bardzo sensie. Tym razem pan Zafon pojechał po całości.  Ksiązka świetna, doskonały horror w klimacie Frankensteina i dziewiętnastowiecznej Barcelony. Polecam przez duże P.
22:06, mamafranka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 czerwca 2010
Z ostatniego miesiąca...
Niestety w kwestii czytania niewiele się zmieniło. Doby jak do tej pory nie udało mi sie wydłużyć w związku z tym czytam ale niestety bardzo długo. Chciałabym bardzo czytać tak jak kiedyś, kilkanaście książek na miesiąc ale niestety czasu brak, do obowiązków które miałam doszła jeszcze własna firma. O ironio, teraz kiedy mam pieniądze na ksiązki nie mam czasu ich czytac... 

W ostatnim miesiącu przeczytałam następujące pozycje:

Monika Szwaja "Zupa ryby fugu"


Wszystko jak poprzednio, styl, język,poczucie humoru - super. Podoba mi się to że Pani Szwaja, w sympatyczny sposób pisze o tematach trudnych. Tym razem problem z jakim boryka sie wiele par, małżeństw czyli problem z zajściem w ciążę, in vitro i zastępcze matki.Niezwykle trudny temat i niezwykle niestety ostatnimi czasy częsty.Młode małżeństwo stara się o potomka jednak po wielu próbach, lądują u lekarzy. Decydują się na zapłodnienie in vitro, niestety kolejne próby niezwykle kosztowne z reszta nie dają rezultatu. Zdesperowana bohaterka decyduje sie na "brzuch do wynajęcia". Co z tego wyniknie nie napiszę, kto zechce ten przeczyta.W każdym razie tradycyjnie Panią Szwaję bardzo polecam.

Tess Gerritsen "Nosiciel"



Do kupienia nowej książki Pani Gerritsen nikt mnie namawiać nie musi. Dla mnie autorka jest świetna. Tym razem bohaterka jest lekarka, młoda wdowa która po śmierci męża wraz z synem nastolatkiem przeprowadza się do małego miasteczka nad jeziorem. Tam prowadzi praktykę lekarską. Coś dziwnego zaczyna dziać sie z nastolatkami z miejscowej szkoły. Młodzi ludzie zaczynaja zachowywac sie dosyć agresywnie, dochodzi do ataków na rówieśników, nauczycieli. Lekarka podejrzewa nie jest to taki zwykły bunt , że coś za tym stoi i zaczyna prowadzić małe śledztwo,  jest zaintrygowana całą sytuację szczególnie ze zauważa u swojego syna podobne agresywne zachowania. 
Takie troche mieszane uczucia mam jesli chodzi o tę ksiązkę. Może dlatego że dosyć długo ją czytałam wypadałam z rytmu i traciłam wątek. Czyta sie świetnie ale fabuła tym razem nie powaliła. Przez sentyment dla autorki czwóreczka.

James Patterson "Rejs" i "Podwójna gra"





O ile "Rejs" czytało mi się bardzo dobrze o tyle "Podwója grę" ledwie zmęczyłam. W pierwszej powieści Mloda wdowa wraz z trójką dzieci i szwagrem wypływaja w rejs który ma ich zbliżyć do siebie. Dzieciaki nastolatkowie po śmierci ojca oddalili sie od Matki, nie potrafią poradzić sobie z ta stratą. Niestety podczas wyprawy nie wszystko idzi po ich myśli, awaria, wybuch jednak jak można się spodziewać nie jest to zwykły zbieg okoliczności.

"Podwójna gra" - nawet nie wiem co napisać. Jestem wzrokowcem, pamietam okładke i tytuł ale chwilke mi zajęło zanim sobie przypomniałam o co tu chodziło. Szalony morderca grasuje w Waszyngtonie, morduje ludzi robiąc z ich smierci przedstawienia.Obawiam sie stawiać pewna teorię, ale coś mi się zdaje ze na sukces Patterona ogromny wpływ mieli jednak współpracujący z nim pisarze. Tę ksiązkę napisał sam...
09:44, mamafranka
Link Komentarze (1) »