O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
środa, 29 sierpnia 2007
"Klub mało używanych dziewic" Monika Szwaja

Dwa wieczory w sumie, z tym że pierwszego byłam dość zmęczona i kilka stron zaledwie zdążyłam przeczytac zanim zasnęłam, drugiego wieczora juz nie zasnęłam dopóki nie skończyłam. Szkoda mi było zostawiac choćby dziesięć stron.Czyta sie miło i szybko. Jest to historia czterech przyjaciółek z liceum. Alina samotka matka nastolatki rozwydrzonej i z problemami (a jakże!), Agnieszka mieszkająca z kotem dyrektorka prywatnego liceum której sposobem na życie jest wymyslanie sobie kolejnych narzeczonych i rozmowy z nieistniejącymi panami, Marcelina juz niedługo mama i żona ( no to sie jeszcze okaże...) oraz Michalina projektanta zieleni....na cmentarzu, mieszkająca z Matką która ma pretensjie o wszystko i do wszystkich.   Na spotkaniu z okazji dwudziestej rocznicy stódniówki (jak to mówią każda okazja jest dobra) cztery bohaterki zakładaja nieformalny klub mało uzywanych dziewic. Jak sie potoczą ich losy? Tego nie napisze. Napisze że jak zwykle ksiązka mimo wszytsko bardzo pogodna i na jesienne deprechy doskonała. Książka kończy sie słowami autorki: "CIĄG DALSZY MAM NADZIEJE NASTĄPI" a ja mam szczerą nadzieję że tak właśnie sie stanie.

20:21, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 sierpnia 2007
"Mary Mary" James Patterson

Postanowiłam jakiś czas temu wyprzedać swoją kolekcje kryminałow Pattersona i kilku innych autorów. Częśc z nich jest juz przeczytana i czeka na wystawienie na aukcji a część właśnie się czyta. "Mary Mary" odkładam do tych do sprzedaźy. Typowy "pattersonowski" kryminał. Faktycznie może i trzyma w napięciu i jakoś ta akcja sie kręci ale jak mówi moja przyjaciółka "nafing speszyl". Głównym bohater to Alex Cross przewijąjący sie sie przez kilka powieści Pattersona agent FBI. Wraz z rodziną wyjeżdża na wakacje do Los Angeles ale jak zwykle nie dane mu spędzić z dziecmi zbyt wiele czasu bo zostaję wplątany w rozwiązywanie zagadki tajemniczych morderstw na znanych osobach związanym z filmami i Hollywood.Oczywiście wszystko dobrze sie kończy, dobro zwycięża zło. Typowe....

22:12, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 sierpnia 2007
"Dom na klifie" Monika Szwaja

Po tych wszystkich thrillerach historycznych miałam szczera ochote na coś lekkiego. Sięgnęłam po "Dom na klifie" choc wiedziałam choćby z okładki ze tematyka książki na najprostszych nie należy. Autorka porusza dość poważny temat jakim są domy i rodzinne domy dziecka we współczesnej Polsce , a cała procedura zakładania tych drugich niestety prosta nie jest i nie jedni podejrzewam zwątpili w słuszność idei gdzieś po drodze. Jest On i Ona, jest slub, są dzieci  a  uczucie przychodzi, tylko troche później. Ksiązka idealna na sierpniowy wieczór, jeden wystarczy bo od początku czytelnika wciąga tak że zal ściska serce kiedy doczytujemy ostatnie strony. Ja juz nastawiam sie na najnowszą powieść tej autorki bo jej ksiązki sa dla mnie najlepszym lekiem na smutki.

15:41, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 sierpnia 2007

Zaczęło sie od tego ze posłałam męza z wielką listą książek do biblioteki. Wypisałam ich z internetu cała mase zdając sobie sprawe ze połowy tych ksiązek pewnie wogóle nie ma w jej zasobach a te które są i tak będa niedostepne. Faktycznie pozyczył zaledwie jedną albo dwie ze spisu. Ale kiedy poszłam następnym razem pani bibliotekarka z doskonała pamięcia wzrokowa i nie tylko wyciagnęła gdzieś spod lady ksiązki i spytala: "Czy ja dobrze pamiętam ze pani mąz kiedys pytał o te powieści?" Zaskoczyla mnie zupelnie ale przygotowala dla mnie "Zaginiona ewangelię" "Notes Michała Anioła" i jeszcze ciepłe nawet nie oprawione właśnie "Czwarte przymierze".

Zaczęłam czytać z zainteresowanie z tego względu ze bardzo mnie interesują czasy średniowieczne, skarby, zamki, templariusze, wyprawy krzyzowe a tego w powieści nie brakowało. Natomiast niestety im dalej brnęłam tym robiło się mniej interesująco. Zakończenie dziwne, zupełnie mnie rozczarowało. Akcja jak w wielu tego typu powieściach rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach, pierwsza w czasach sredniowiecznych, druga we wspólczesnej Hiszpani. W punktacji szkolnej słaba trójka.

11:58, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 sierpnia 2007
"Notes Michała Anioła" Paul Christopher

Lektura na weekend. Niezbyt opasła a do tego jeszcze z pustymi kartkami między kolejnymi rozdzialami.  Czyta sie szybko mnie zajęło to w sumie kilka godzin. Historia dotyczy mlodej dziewczyny która w troche absurdalny sposób odnajduje szkic Michała Anioła - mam wrażenie że autor nie dopracował tego fragmentu - co staje sie napedem dla kolejnych wydarzeń, morderstw i dziwnych sytuacji które nie bardzo sa, dla mnie przynajmniej, zrozumiałe. Zalatuje mi tu troche produkcjami holyywoodzkimi jak romans bohaterki z przyjacielem rodziców, a także zabawnymi moim zdaniem na przykład morderca ścigający bohaterkę ulicami Nowego Jorku....na rowerze. Mysle ze sam pomysł jest calkiem niezły, film na podstawie powieści Paula Christophera też mógłby sie podobac jednak jako czytelnik jestem bardziej wymagająca i czegos mi tu brakowało. Za pomysł piatka, za wykonanie słaba trójka....

23:29, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 sierpnia 2007
"Zaginiona ewangelia" Irving Wallace

Ponad pięćset stron pochłonęłam w trzy dosłownie wieczory. Na okładce napisane jest że jest to thriller "a'la kod da Vinci Dana Browna" a moim zdaniem to Kod powinien być nazwany powieścią a'la "Zaginiona Ewangelia". Po pierwsze dlatego ze powieść Wallace powstała początkiem lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Nie ma w niej w porównaniu z Kodem żadnych  technicznych super-urządzeń ratujących głownego bohatera z każdej opresji. W "Zaginionej ewangelii" nie ma nawet telefonów komórkowych a bohaterowie używają jedynie pagerów. Musze powiedzieć że powieść mi sie podobała, choć przyznam że bardzo długo sie rozkręca. Trzeba przebrnąć przez około 200 stron a potem to już nie wiadomo jak szybko ksiązka sie kończy. Bałam sie troche zakończenia bo niestety często sie zdarza że powieść jest swietna ale zakończenie  rozczarowuje. U Wallace zakończenie nie jest banalne i zaskoczyło mnie w takim pozytywnym sensie. Z miłą chęcią sięgnę po kolejną powieść tegoz autora...

11:14, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »