O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
sobota, 29 września 2007
"Meneliki..." Krzysztof Daukszewicz

Pełny tytuł tej książki brzmi " Meneliki, limeryki, epitafia sponsoruje ruska mafia". Pan Krzysztof Daukszewicz, człowiek legenda zebrał w tym tomiku anegdoty ze swojego i nie tylko otoczenia dotyczące meneli. Bardzo dobry przerywnik dosłownie na godzinke czytania. Moj ukochany cytat  " Jak ten czas szybko leci ledwie człowiek wytrzeźwieje po Sylwestrze a już trzeba choinke ubierać". Dla mnie bomba !

17:47, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »
piątek, 28 września 2007
"Miesiąc miodowy" James Patterson

Na drugi strzał w serii "wieczory z Pattersonem" wybrałam  "Miesiąc miodowy". Ksiązka ta stała juz jakis czas na póleczce czekając na swoja kolej a kupiłam ją kilka miesięcy temu w szale kupowania książęk na allegro. Szał minął a książki powolutku czytam. Zapas różności mam w każdym razie. 

Chociaż książki Pattersona nic ważnego nie wnoszą do zycia czytelnika to akurat "Miesiąc miodowy" jest podręcznikowym przykladem jak nie należy oceniać ludzi po pozorach.Mloda i piekna Nora, dekoratorka wnętrz zdecydowanie nie ma szczęścia do męzczyzn, dziwnym zbiegem okoliczności atak serca wykańcza kolejnych jej narzeczonych a konto Nory powieksza sie o kolejne miliony dolarów. Rozwiązania zagadki tajemniczych zgonów w otoczeniu Nory podejmuje sie John O'Hara agent FBI.

Szczególnie panom polecam ku przestrodze.... 

10:48, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 24 września 2007
"Ratownik" James Patterson/Andrew Gross

 

 Jako że mój mąż wyjechał na kilka tygodni postanowiłam spędzic kilka wieczorów z Jamesem Pattersonem.  Po "Ostatnim szczególe" Cobena odczuwałam potrzebe przeczytania jakiejś dobrej sensacji więc sięgnęłam Pattersona bo jego książki są dobre. Nie wybitne, nie bardzo dobre, zwyczajnie dobre a najważniejsze ze utrzymywane na równym poziomie mimo ze Patterson napisał ich sporo.

 Na pierwszy ogień poszedł "Ratownik". Główny bohater Ned Kelly musi udowodnic wszystkim a przede wszystkim policji ze nie zamordował kobiety która kochał, ani swoich przyjaciół. Musi udowodnic ze nie ukradł czterech wartościowych obrazów z domu pewnego milionera a tylko pomógł  uruchomic kilka fałszywych alarmów w mieście. A w dowiedzeniu niewinności pomaga mu agentak FBI jedyna osoba która wydaje sie ze mu wierzy.

Najważniejsze dla mnie w ksiązce jest to żeby nie była męcząca a powieści Pattersona nie sa. Czytam z przyjemnością.

22:20, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 września 2007
"Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" Eric-Emmanuel Schitt

Raz na jakiś czas człowiek powinien przeczytać taka książke która troche rozrusza jego umysł. Ksiązki które czytam na codzień nie wymagaja ode mnie większej gimnastyki mózgu po za podstawowymi ćwiczeniami czyli patrzeniem na literki i przyswajaniem tekstu. Nie na długo, bo zwykle po kilku dniach zapominam imiona bohaterów a potem kolejne wątki, w najlepszym wypadku mieszają mi sie wątki z  kilku książek. "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" to jest własnie taka książka to przegimnastykowania umysłu. Krótka opowiastka o przyjaźni chłopca i starego sprzedawcy. Ksiązka ilościowo malutka ale jakościowo spora. Na jedną godzinke czytania i kilka rozmyslania.

14:59, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 września 2007
"Ostatni szczegół" Harlan Coben

Kupiłam tę ksiązkę w empiku w przedsprzedaży po przeczytaniu opisu w internecie. Zapowiadało sie ciekawie. Głowny bohater tej i kilku wczesniejszych powieści Myron Boltair znika gdzies na kilka tygodni a w tym czasie zostaje zamordowany jego klient a o morderstwo oskarżona wspólniczka Myrona, Esperanza. Wszystkie dowody wskazują ze jest winna a sama podejrzana nie chce z nikim rozmawiać. Myron ze swoim kumplem Winem próbują rozwiązac zagadkę.

Jeszcze dwa lata temu zabiłabym za nową powieść Cobena. Jeszcze dwa lata temu cieszyłam sie jak wariat kiedy mi sie udało w bibliotece dostać którąś z jego książek, ale jeszcze dwa lata temu powieści Cobena były lepsze. Juz dwie ostatnie czyli "Błękitna krew" i "Obiecaj mi" wydawały mi sie słabe i pisane raczej na ilość niż na jakość. Tym razem jest tak samo. Sam watek kryminalny zajmuje jedną trzecią objetości a reszta to nudne, przydługawe opisy oraz dialogi które w zamierzeniu miały być zabawne ale albo tłumacz nawalił albo Coben sie wypalił. Zupełnie nie polecam, zmęczyłam "Ostatni szczegół" tylko dla tego że sporo kosztował i uparłam sie że dobrnę do końca a potem natychmiast sprzedam, co też już uczyniłam. W szkolnej skali ocen ode mnie tylko mierny.

20:19, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »
czwartek, 13 września 2007
"Sobowtór" Tess Gerritsen

Kolejna książka Tess Gerritsen, kolejna w której głównymi bohaterkami są detektyw Jane Rizzoli i lekarz sądowy Maura Isles i kolejna którą czytam nie chronologicznie jesli chodzi o czas i wydarzenia w niej zawarte. Nie ma to w zasadzie większego znaczenia. Tym razem po powrocie z Paryża pani doktor dowiaduje sie że w okolicach jej domu znaleziono zwłoki bliźniaczo do niej podobnej kobiety. kto ją zabił i dlaczego? To własnie próbuja wyjaśnić głowne bohaterki. Wszystko przeplatane jest dramatycznymi losami młodej kobiety w zaawansowanej ciąży która zostaje porwana i zakopana w drewnianej skrzyni. Oczywiście oba te plany wydarzeń sa ze sobą w pewien sposób połączone. Nie mogę napisac więcej o treści tej ksiązki żeby nie zepsuć czytelnikowi tego co ważne w tego typu powieściach czyli efektu zaskoczenia, a tego w tej powieści nie brakuje. Powiem tak, jest to najlepsza powieść Gerritsen jaką przeczytałam i jeden z lepszych thrillerów jakie przeczytałam w zyciu. Napisana świetnie, trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron. Ciesze się że mimo wszystko czytałam w dowolnej kolejności i Sobowtóra zatrzymałam na koniec. To co najlepsze zawsze na końcu smakuje najlepiej....

21:25, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 września 2007
"Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd

Mam bliską znajomą z którą często pozyczamy sobie wzajemnie różne książki. Ostatnio kiedy ją odwiedziłam wcisnęła mi niemal siłą książke "Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd. Na pierwszy rzut oka książka nie pozorna, z opisu z okładki można wyciągnąć, błędne niestety, wnioski że to kolejna powieść o segregacji rasowej. Ksiązka jest ciepłą opowieścia snuta przez czternastoletnią dziewczynkę która oprócz prowadzenia narracji jest tez główną bohaterką wydarzeń. Pewnego dnia opuszcza dom i ojca - tyrana i wyrusza razem ze swoja czarnoskórą nianią do tajemniczego miasteczka Tiburton w Karolinie Południowej.dlaczego tam? Bo jedną z niewielu rzeczy jakie jej zostały po zmarłej matce jest obrazek czarnej Madonny z nazwa tej właśnie miejscowości na odwrocie.Książka bardzo przypominała mi stylem Fannie Flagg a szczególnie jej powieść "Daisy Fay i códotwórca" nie tylko dlatego że tam też bohaterką i narratorką jest kilkunastoletnia dziewczynka. Obie książki są napisane dowcipnym językiem i są momentami  bardzo zabawne Po kilku przeczytanych stronach nie można sie już oderwać od powieści, ja musiałam robić to czasami z wielkim bólem serca ale cóż dziecko ma pierwszeństwo i samo jeszcze nie potrafi sobie przygotować na przykład jedzenia....

19:33, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
"Ostatni z żywych"

Zaczęłam czytać w niedziele rano skończyłam w ciągu kilku godzin. Historia dobrze wszystkim znana czyli zamach na World Trade Center 11 września 2001 roku (zupełny zbieg okoliczności że pisze o tej książce właśnie dziś w rocznice tych wydarzeń). Niesamowita relacja z kilku godzin zycia nowojorskiego strażaka, uczestnika akcji ratunkowej w zespole WTC. Tym bardziej niesamowita że nie jest to człowiek który widział to gdzieś z boku i opisał, ale był wewnątrz wieży kiedy ta sie zawaliła . Czyta sie z zapartym tchem pod warunkiem że ktoś lubi czytać o tak dramatycznych wydarzeniach szczególnie wiedząc że wszystko to wydarzyło sie  sześć lat temu a nie jest wyłącznie fikcją literacką. Opowieść Richarda Picciotto jest tak bardzo realistyczna przez prosty język jakiego uzywa i na prawde ma sie wrażenie czytając jego słowa jakby sie tam było, wdychało ten pył i czuło jak sie wszystko trzęsie kiedy budynek sie walił. Mimo dramatu sytuacji ksiązka daje nadzieje na to że cuda sie jednak czasem zdarzają....

09:04, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 września 2007
Autopsja Tess Gerritsen

A było to tak, ona lekarz sądowy Maura isles (znana z poprzednich kilku powieści Gerritsen) odkrywa w swoje kostnicy ze nieboszczka spoczywająca w worku i oczekująca sekcji wcale nie jest nieboszczką. Co więcej niedoszła-nieboszczka odwieziona do szpitala na dalsze badania zabija szpitalnego ochroniarza (który okazuje sie wcale nie byc ochroniarzem) i bierze zakładników w tym między innymi Jane Rizzoli (również bohaterke kilku wcześniejszych powieści). Dramaturgii całej sprawie dodaje fakt że pani detektyw Rizzoli jest w 9 miesiącu ciąży i właśnie zaczyna sie u niej akcja porodowa. Jak w typowym amerykańskim filmie.... A sama  książka sprawnie napisana , szybka akcja jesli komus podobały sie poprzednie książki Gerritsen ta spodoba im sie jeszcze bardziej. Ja odczuwam niedosyt, ale ostatnio trudno mi znaleść thriller który by mnie w pełni zadowolił zarówno formą jak i treścią. 

13:08, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »