O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
wtorek, 22 maja 2007
"Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg

Ach...jak ja lubię książki Fannie Flagg... szkoda że jest ich tak mało. Jak zaczynam ją czytac to poprostu nie można mnie oderwać i najchętniej chciałabym zeby wówczas noc trwała tak ze dwadzieścia godzin. "Smażone zielone..." przeczytałam jako pierwsze jednym dosłownie tchem.. Zwykle tak mam że jak mnie zainteresuje jakaś książka staram sie przeczytać pozostałe pozycje autora żeby sie przekonać czy inne ksiązki też są dobre. Flagg mnie nie zawiodła zupełnie, choc ksiązki sa troche podobne a bohaterowie przeplatają sie w kilku powieściach. Pełne humoru ale i wzruszające, i przede wszystkim bardzo optymistyczne. doskonałe na chandrę. "Smazone...." to ksiązka którą można czytać wiele razy i zamierzam do niej wrócic już wkótce. Dziś natomiast odebrałam z empiku jeszcze ciepłą, najnowszą ksiązkę Flagg "Nie mogę sie doczekać... kiedy wreszcie pójde do nieba" i nie moge sie doczekać kiedy wreszcie zacznę ją czytać .

21:19, mamafranka , kiedyś
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 maja 2007
"Mnie zabić" J.Chmielewska

Skończyłam wczoraj w nocy. Głowna bohaterka - Joanna Chmielewska - zostaje wplątana w zbrodnię można powiedzieć międzynarodową. Zwłoki Holenderki zostaja znalezione w bagażniku samochodu Brytyjki która z Francuzem kochankiem wyjechała sobie na wakacje a w tak zwanym między czasie ktoś buchnął jej samochod. Jedyną osobą która widziała prawdopodobnego zabójce jest Polka. Moj ulubiony duet bohaterów czyli Joanna Chmielewska i inspektor Robert GórskiChmielewska staje się zasadniczym świadkiem i ktoś dybie na jej zycie. Zabawna, pewna zawiłych zwrotów akcji do tego ten sposób pisania. Uwielbiam....

10:12, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 maja 2007
"Szkarłatny płatek i biały" M.Faber

Niesamowita książka. Długo byłam pod wrażeniem. Nadal jestem..  Jakiś czas to trwało zanim sie z nią zmierzyłam bo jednak tomisko opasłe ale nie żałuję, no może jednego że ksiązka sie skonczyla. Wiktoriański Londyn, prostytutki, róznice klasowe, dziewiętnastowieczne obyczaje, czytajac ma sie wrażenie że jest się tam, że chodzi sie uliczkami, obserwuje tę ciemniejszą i zapewne ciekawszą, stronę Londynu... W skali od jeden do dziesięc daję piętnaście. 

11:05, mamafranka , kiedyś
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2007
"Gra w boga" G.Iles

 ł

Czytając tę ksiązkę miałam cały czas wrażenie że już to skądś znam. Jest to kolejna powieść o tym jak jeden człowiek próbuje uratować swiat przed zagładą. Tutaj głowny bohater musi zmierzyć się z super-maszyną którą stworzył bogaty facet chyba nie mający pomysłu na co wydawać pieniądze. Akcja dośc wartka dlatego ksiązke czyta sie szybko, jest nawet takie określenie na tego typu książek ale wyleciało mi z głowy. Wrzucam do jednego worka z Cobenem i  Brownem.

08:29, mamafranka , kiedyś
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 maja 2007
"Cień wiatru" C.R.Zafon

 

To mój absolutny faworyt , namber łan roku 2006. Do tej pory nie udało mi sie znaleść książki która mogłaby się równać z "Cieniem wiatru" Książka magiczna i tajemnicza. Osadzona w realiach Barcelony pierwszej połowy XX wieku. Ksiązka ma ponad 500 stron i bardzo żałowałam że tylko tyle. W trakcie jej czytania zupełnie traciłam kontakt z rzeczywistościa i całą soba przenosiłam sie do Hiszpani.  Przez długi czas kupowałam te pozycje  znajomym przy róznych okazjach a teraz Ci którzy otrzymali ja ode mnie kupują następnym, taki łańcuszek, może nie szczęścia ale dobrej książki. Jedyny łańcuszek w jakim z radością biorę udział...

09:53, mamafranka , kiedyś
Link Komentarze (1) »
"A nie mówiłam" K.Grochola

Wcześniejsze trzy części nawet mi sie podobały byc może dlatego że czytałam je kilka lat temu. Były to pozycje pionierskie jesli chodzi o literature lekką, łatwą i przyjemną. Panią Grocholę czyta sie szybko i nie trzeba myśleć zupełnie nad tym co sie czyta. To tak jak z patrzeniem na film z prostą fabułą patrzy sie ale mózg mozna wyłączyć. Z tą książką też. Jest dobra jako przerywnik między troche ambitniejszymi książkami...

09:20, mamafranka , kiedyś
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 maja 2007
"Zapalniczka" J.Chmielewska

A pani Chmielewska w przeciwieństwie do pana Cobena nigdy mnie nie rozczarowuje. Juz od wczesnego liceum zaczytuje sie jej powieściami, zawsze mnie bawią czasami do łez jak w przypadku "Lesia". W Zapalniczce wielbiciele talentu pani Chmielewskiej znajda to co u niej najlepsze czyli intryge, humor i cięty język który osobiście uwielbiam. Jest to historia zaginionej tytułowej zapalniczki ktorej tajemnice zniknięcia probuje rozwiązać głowna bohaterka Joanna wraz z całym sztabem swoich przyjaciół, znajomych i pracownikow. Oczywiście nie brakuje tajemniczego morderstwa a nawet dwóch... Przeczytałam z przyjemnością.

21:08, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
"Obiecaj mi"/ "Błękitna krew" H.Coben

   

Harlan Coben to był dla mnie do niedawna absolutny faworyt jesli chodzi o autora powieści sensacyjnych czy nawet thrillerów. Jego książki trzymały w napięciu od samego początku a wyjaśnienie zagadki zwykle miało miejśce na ostatniej stronie. I najlepsze w tym było to że nikt by sie nie spodziewał zakończenia. Tak było do niedawna. Te dwie ostatnie książki zupełnie mnie rozczarowały. Czyta sie je szybko pewnie ze względu na postac głownego bohatera - Myrona. Wydaje mi sie ze problem nie polega na tym ze pan Coben przestał dobrze pisac a raczej na tym ze moj apetyt jako czytelnika rosnie w miare czytania kolejnych książek. Więcej wymagam, chciałabym zeby intryga była bardziej zawiła i zaskakująca, Tymczesem największym zaskoczeniem "Obiecaj mi" jest chyba Mała Pocahontas w roli zony i matki...

09:00, mamafranka , kiedyś
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 maja 2007
"Wejść tam nie można" Ewa Błaszczyk/Krystyna Strączek

Zaczynam od ostatniej przeczytanej ksiązki, potem o ile moj zapał nie zgaśnie popisze o ksiązkach które pozostały mi w pamięci, które niedawno pochłonęłam.

"Wejść tam nie można" to książka niesamowita, prawdziwa, o prawdziwej kobiecie, prawdziwej aktorce i matce. O prawdziwym człowieku. Ktos mógłby powiedziec ze cóż wielu rodzicom przytrafia sie taki dramat kiedy ich dzieci zachłystują sie lub z powodu róznego rodzje wypadków losowych znajduja sie w stanie śpiączki. Zgadzam sie, sama jestem mamą i zdaje sobie sprawe że to jest moment i dziecko może znaleść sie tam gdzie "wejść nie mozna".  Tym bardziej taka książka potrząsa człowiekiem jesli uświadamia mu że problem dzieci w śpiaczce moze dotyczyć każdego z nas. Jeszcze bardziej trzęsie jak sobie człowiek zda sprawe jaką mamy służbe zdrowia ale to osobny temat na zupełnie innego bloga..

Mam wrażenie że pani Ewa Błaszczyk otrzymała od losu niesamowicie trudny scenariusz do zagrania, jest to najcięższa  rola jej życia i jak dla mnie najwazniejsza...

21:57, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 maja 2007
zamiast tradycyjnego wstępu.
Nowy blog. Nowy pomysł. Nie wiem jeszcze czy ruszy z kopyta czy zatrzyma sie w punkcie wyjscia. Czytam. Czytam dużo. Czytam namiętnie. Czytam nałogowo. Czytam wszędzie a najchętniej w wannie. Czytam ksiązki różne. Mam cztery karty w dwóch róznych bibliotekach a do tego kupuje sporo ksiązek bo wiadomo ze biblioteki maja ograniczone fundusze a pozyczenie czegoś z nowości graniczy z cudem. Dlaczego mam trzymać to czytanie tylko dla siebie? Nie jestem recenzentem czy krytykiem literackim, znam sie na ksiązkach o tyle ze po prostu albo mi sie podobają albo nie.Sama bardzo czesto czytam opinie innych na temat ksiązki mi nieznanej, czy takież autora. Może moje zapsiki przekonają kogos do czytania a dla mnie samej beda czymś w rodzaju licznika-pamiętnika.
22:22, mamafranka
Link Dodaj komentarz »
1 ... 11 , 12 , 13 , 14 , 15