O książkach....
Kategorie: Wszystkie | dzisiaj | kiedyś
RSS
sobota, 11 października 2008
"Ścigany" Simon Kernick

Pod nieobecność męża, kilkutygodniową niestety, ale na szczęście wkrótce się kończącą, kupiłam sobie na moim ulubionym allegro kilka książek. Zdjęcia stosika póki co nie będzie bo nie wszystkie jeszcze dotarły do moich rąk, ale za to te co dotarły już prawie przeczytałam.

Zaczęłam od "Ściganego". Głowny bohater Tom, mąz, ojciec, pracownik firmy komputerowej, odbiera pewnej słonecznej soboty telefon od swojego znajomego Jacka z którym od kilku lat nie miał kontaktu. Jack błaga go o pomoc, po czym sądzac po odgłosach ze słuchawki zostaje zamordowany. Ostatnie słowa jakie wypowiada to adres zamieszkania Toma. Od tego się wszystko zaczyna. Akcja ekspresowa, wszystko jak z dobrego filmu sensacyjnego, pościgi, ucieczki. Podobała mi się choć nie była to może najlepsza powieść z tego gatunku jaka czytałam ale na dobry z plusem z pewnością zasługuje.

20:19, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »
niedziela, 05 października 2008
"Malowany welon" William Somerset Maugham

Do sięgnięcia po te książkę namówiła mnie znajoma, która co prawda jej nie czytała ale oglądała film na jej podstawie i była nim zachwycona. Miałam ją kupić ale na szczęście wczesniej udalo mi się ją wypożyczyć w bibliotece. Historia Kitty głównej bohaterki rozgrywa się na poczatku XX wieku w Angli i Chinach. Kitty wychodzi za mąż za lekarza bakteriologa, wcale nie z miłości a raczej dlatego że już wypadało. Niedługo po slubie wdaje się w romans. Jakoś mnie ta powieść nie chwyciła, czytałam cły czas z nadzieją ze może za chwilkę, za momencik coś się wydarzy. Dobrnęła do końca...rozczarowana. Takie zwykłe czytadło tylko może w ciekawszej od innych scenerii.

13:31, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (5) »
piątek, 03 października 2008
Dom nad rozlewiskiem Powroty nad rozlewiskiem Małgorzata Kalicińska

 

Przeczytałam jedna po drugiej, jednym tchem, choc dosyc długim tchem. Tak jakoś wyszło ze nie mam kiedy a jak już mam kiedy czytac to mi sie nie chce. Jakiś czas temu wysłuchałam wywiadu z panią Kalicińską i opowieści o tym w jakich okolicznościach powstały obie ksiązki. Autorka wydała mi się ciekawa osoba i postanowiłam wówczas sięgnąc po jej powieści.

Pierwsza ksiązka jest opowieścią o czterdziestoleniej (z małym hakiem) kobiecie, Małgorzacie która po tym jak została wywalona z pracy w agencji reklamowej postanawia odszukac swoje miejsce na ziemi a przede wszystkim odnowic kontakty ze swoja dawno nie widziana Matką. Wyjeżdża na Mazury bo tam własnie w dużym domu nad rozlewiskiem mieszka jej mama Basia razem ze swoja przyrodnią siostrą Kaśką.

Druga ksiązka to włąsciwie poczatek tej pierwszej. Są to losy Basi, mamy bohaterki "Domu nad rozlewiskiem" od czasów wojny, przez dzieciństwo, studia i dorosłe życie.

Obydwie opowieści sa bardzo ciepłe, pisane prostym językiem  nie wymagajacym gimnastyki umysłu, opatrzone odrobina humoru. Czytając je ma się wrażenie że od lat mieszkało sie w domu nad rozlewiskiem i zna się tam każdy kąt. Mnie się bardzo podobały, obydwie.

11:34, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 15 września 2008
"Pajęczyna kłamstw" Glenn Meade

Skonczyłam czytać dosłownie przed chwilką. Nie mogłam się oderwać a ostatnie strony pochłaniałam z zapartym tchem. Świetna sensacja a może nawet thriller. Ale od poczatku. Jennifer, główna bohaterka przezyła koszmar. Ktoś włamał sie do jej domu,zamordował jej matke ciężko ranił jej młodszego brata a jej samej cudem udało sie uciec. Jej ojciec przebywał w tym czasie w podróży służbowej w Szwajcarii ale ślad po nim zaginął. Po dwóch latach od tego zdarzenia w Alpach amerykański turysta odnajduje zamarzniete zwłoki. Jennifer wyjeżdża do Europy żeby zidentyfikować zwłoki najprawdopodobniej jej ojca i tu cała akcja sie zaczyna. Jedno wydarzenie pociaga za soba kolejne, ktoś za wszelka cene próbuje przeszkodzić w rozwiazaniu zagadki zaginięcia ojca Jennifer. Bardzo dobrze napisana książka, pełna zaskakujących czytelnika wydarzeń, właściwie do ostatniej strony nie wiadomo kto za tym wszystkim stoi. Warto czasem sięgnąć w ciemno po książkę której autora sie nie zna a jedyne co wiadomo to kilka słow streszczenia z okładki.

15:29, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 września 2008
"Klub Mefista" Tess Gerritsen

Książkę dostałam w marcu na urodzny i sama sie sobie dziwię że tak długo czekała na pólce na swoja kolej. Zwykle książki swoich ulubionych autorów czytam od razu a tu jakoś tak wyszło, za to jak juz sie za nia wzięłam to łyknęłam na raz. Tess Gerritsen chyba nigdy nie zawodzi swoich czytelników. Tym razem podobnie. Głowne bohaterki Maura Isles i Jane Rizzoli, znane z wczesniejszych powieści tej autorki tym razem zajmuja sie sprawą morderstwa młodej kobiety której zmasakrowane zwłoki znaleziono w jej domu a na ścianie zabójca napisał słowo "Zgrzeszyłem". To oczywiście nie jedyne zabójstwo i nie jedyna zagadka do rozwiązania. Niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące zakończenie czyli wszystko to co najważniejsze w tym gatunku. tego na pewno nie brakuje w "Klubie" Mefista.

19:40, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 września 2008
"Oznaki życia" Barbara Wood

"Oznaki życia" to opowieśc obyczajowa o trzech młodych kobietach. Ruth, Sondra i Mickey poznają sie na pierwszym roku medycyny. Mieszkaja razem, przyjaźnia się i wspólnie przeżywaja wzloty i upadki. Później ich drogi rozchodza się, wspólne pozostaja jednak zainteresowania i wyuczony zawód. Wszystkie zostają lekarzami, choć róznych specjalizacji. Książka to takie typowe czytadło choc przyznaje ze bardzo przyjemnie napisane. Na nadchodzace jesienne wieczory wprost idealne. Nie czytałam do tej pory nic Barbary Wood, choć kojarzyłam nazwisko z katalogów. Może cos jeszcze kiedys wybiorę z jej dorobku bo jak zdąrzyłam się zorientować jest już sporo książek tej autorki na naszym rynku. Póki co sięgne po coś "mocniejszego" bo odczuwam głod jakiejś dobrej sensacji.

20:07, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (1) »
niedziela, 31 sierpnia 2008
"Miłosna szarlotka" Justyna Szymańska

"Miłosna szarlotka" to kontynuacja losów bohaterek powieści "Gra o miłość" o której pisałam tutaj:

http://mojaczytelnia.blox.pl/2008/02/Gra-o-miloscJustyna-Szymanska.html

Tam główna bohaterka Apolonia szukała miłości w drugiej części już ją znalazła i własnie przygotowuje się do slubu. Przygotowania sa o tyle skomplikowane że każdy z członków rodziny widzi to wspaniałe wydarzenie inaczej, a przede wszystkim inaczej niż przyszli małzonkowie. Książeczka na jeden kęs. Nie trzeba czytać pierwszej części zeby sięgnąć po "Miłosną szarlotkę". Pełna zabawnych sytuacji, dla czytelnika oczywiście bo na przykład wtrącająca się do wszystkiego przyszła teściowa potrafi zadręczyć. Polecam na przekąske...

10:11, mamafranka , dzisiaj
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 sierpnia 2008
Stosik

Stosiki robia sie modne ostatnio na książkowych blogach to i ja dołączam swój. Tym razem nie stosik książek gotowych do czytania, nie stosik prezentowy ani nie stosik pokazujacy ostatnie zakupy. U mnie stosik książek które zaczęłam czytać ostatnio a każda z nich lądowała po kilkudziesieciu stronach na półce. Wspólna cechą wszystkich jest to że zaczynałam je czytac w poczekalni u lekarza a to jak sie okazuje nie jest najlepsze (jesli o mnie chodzi) miejsce do czytania, no chyba że kolorowych pism gdzie właściwie uwage zwraca sie na zdjęcia.

         

Wena powraca powoli, tylko komputer czasem odmawia posłuszeństwa dlatego posucha ostatnio na blogu. Powoli postaram sie nadrobic wpisy, jesli komputer znowu nie nawali choć postraszony wizja wymiany na lepszy model chwilowo pracuje bez zarzutów, zobaczymy jak długo.

08:30, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (3) »
wtorek, 05 sierpnia 2008
Paullina Simmons "Ogród letni"

Trzecia i zarazem ostatnia część losów Tatiany Mietanowej i Aleksandra Barringtona. Bohaterowie są nareszcie razem. Podróżuja po Stanach zjednoczonych ze swoim synem Anthonym próbując jakoś się odnaleść po tym wszystkim co razem przezyli podczas wojny. Nie jest łatwo życ z takim ciężarem o czym przekonujemy sie poznając kolejne losy rodziny Barringtonow. Bardzo ładna saga, czyta się bardzo szybko bo niesamowicie wciąga. Polecam na letni wypoczynek, sama chetnie przeczytałabym jeszcze jeden tom niestety juz czwartej częsci nie ma. Kilka uwag mi się nasuwa po przeczytaniu całej trylogii. Na przykład jak dla mnie, a nie jestem osobą pruderyjna i gorsząca się byle czym, zbyt duzo jest scen erotycznych w tej sadze. Spora cześć pierwszej części i prawie polowa trzeciej to sceny łóżkowe, które choćby nie wiem jak dobre były moga się znudzić. Druga sprawa to niekonsekwencja autorki, sporo błędów w treści, co mnie nie dziwi bo pisząc ponad 2000 stron mozna zapomnieć o jakichś szczegółach z wcześniejszych tomów, ale jak się czyta częsci jedna po drugieł łatwo te pomyłki wyłapać. Polecam miłosnikom opasłych tomisk i długich opowieści rodzinnych.

15:19, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 lipca 2008
Paullina Simons "Tatiana i Aleksander"

W ramach powrotu do czytania, juz nie w takim tempie jak dawniej ale zawsze, postanowiłam pokończyć te książki które zaczynałam i z różnych powodów odkładałam na półkę. Pierwsza zaczetą już dawno i odłożona po ponad stu strnach była druga częśc trylogi Paulliny Simons. Opowiada on o rozdzielonych małżonkach, Tatianie udało sie dotrzeć do Stanów zjednoczonych gdzie z nowonarodzonym synkiem próbuje jakoś odnaleść sie po stracie męża, sama w Nowym kraju. Jednocześnie obserwujemy losy Aleksandra najpierw w więzieniu a potem wraz z kampania karną przemierzajacego kolejne kilometry by odnaleść żone. Jest tez powrót do lat trzydziestych dwudziestego wieku i początku zycia Aleksandra i jego rodziców w Rosji. Drugi tom poza długim początkiem jest bardzo ciekawy, pod koniec akcja przybiera tempo jak z dobrej powiesci sensacyjnej. Może dlatego ta część bardziej mi sie podobała od pierwszej....

20:09, mamafranka , dzisiaj
Link Komentarze (7) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15